Villa Csonka by Hotel Privo – co to za miejsce? Nocleg w zabytkowej willi Art Nouveau w sercu Transylwanii
Villa Csonka to nie tylko piękny nocleg w Târgu Mureș, ale też szalenie ciekawa historia zabytkowej willi, która dostała drugie życie dzięki połączeniu dawnej architektury z nowoczesnym hotelem.
Wyobraźcie sobie ponadstuletnią willę w stylu Art Nouveau, z eleganckimi salonami, fantazyjnymi zdobieniami, oryginalnymi meblami i detalami, które przenoszą nas do zupełnie innej epoki. A teraz dodajcie do tego współczesną część hotelu, minimalistyczną architekturę, komfortowe pokoje i wszystkie udogodnienia, których oczekujemy od dobrego hotelu. Właśnie taką koncepcję zrealizowano w Hotelu Privo, którego częścią jest Villa Csonka.
W secesyjnej willi z początku XX wieku znajdują się też meble i elementy art deco. To miejsce jest szalenie ciekawą opowieścią o tym, jak można uratować zabytkową architekturę, zamiast zastępować ją kolejnym nowym budynkiem, i wpisać ją w zupełnie współczesny krajobraz. Z jednej strony mamy atmosferę dawnej epoki i salony pełne fantazyjnych zdobień i niezwykłych mebli, z drugiej współczesną część część hotelu Privo, który nie próbuje udawać zabytku, tylko ciekawie z nim współgra, ale wciąż pozwala mu grać główną rolę.
To połączenie jest najbardziej interesujące i to na nim się tutaj skupię. Villa Csonka jest żywym dowodem, że klimatyczna, historyczna fasada nie musi wykluczać się z wygodą współczesnego hotelu.










Historia pewnej willi, czyli kim był Géza Csonka? – historia budynku, jego właściciela i późniejsze losy
Historia Villi Csonka sięga początku XX wieku, kiedy Târgu Mureș coraz śmielej otwierało się na nowe trendy w architekturze, a styl Art Nouveau, czyli secesja, zdobywał popularność w całej Europie. W 1904 roku rozpoczęto budowę willi, której pomysłodawcą i pierwszym właścicielem był Géza Csonka – węgierski fotograf związany z Târgu Mureș i jeden z bardziej znanych artystów swojej epoki. Postanowił on wprowadzić do miasta architekturę, która była wówczas prawdziwym powiewem świeżości. Géza miał okazję podziwiać wcześniej tę nową architekturę między innymi w Budapeszcie i tak bardzo zachwycił się tym stylem, że postanowił przenieść estetykę do miasta, w którym mieszkał.
Villa Csonka była pierwszym budynkiem mieszkalnym w stylu Art Nouveau w Târgu Mureș i jednym z najwcześniejszych przykładów secesji w mieście. Co ciekawe, jej budowę rozpoczęto jeszcze przed powstaniem najbardziej rozpoznawalnych dziś zabytków Târgu Mureș – Pałacu Administracyjnego i Pałacu Kultury. Można więc powiedzieć, że ta prywatna willa wyprzedziła architektoniczną rewolucję, która kilka lat później na dobre odmieniła oblicze miasta. Kiedy więc dziś spacerujemy po mieście i podziwiamy jego monumentalną architekturę z początku XX wieku, warto pamiętać, że historia lokalnej secesji zaczęła się niejako od tej niepozornej, prywatnej rezydencji.
Sam Géza Csonka był zresztą postacią dość nietuzinkową. Poza fotografią pasjonował się kolarstwem i należał do pionierów tego sportu w Târgu Mureș. Co więcej, w wyścigach tandemowych startował razem ze swoją żoną Krisztiną. Był również zaangażowany w życie lokalnej społeczności, a jego działalność wykraczała daleko poza pracę fotografa.
I tu pojawia się ciekawy szczegół: Géza Csonka nie zdążył właściwie nacieszyć się swoją willą jako rodzinnym domem. Z czasem opuścił Târgu Mureș i przeniósł się do Hunedoary, a sam budynek miał nawet zostać przekształcony w hotel – co brzmi dość zaskakująco, biorąc pod uwagę, że właśnie taką funkcję pełni dziś.





Stare spotyka nowe – jak zabytkową willę połączono z nowoczesnym hotelem? Koncepcja, architektura i renowacja
Historia Villa Csonka mogła właściwie skończyć się zupełnie inaczej. Po tym, jak Géza Csonka opuścił Târgu Mureș, budynek zmieniał swoje przeznaczenie, a w późniejszych latach mieściła się w nim między innymi Casa Pionierilor, czyli dawna placówka dla dzieci i młodzieży. Z czasem zabytkowa willa zaczęła wymagać coraz większej troski i gruntownej renowacji. Na szczęście na początku XXI wieku pojawił się pomysł, żeby zamiast pozwolić jej niszczeć, przywrócić jej dawny blask i nadać zupełnie nową funkcję.
W 2003 roku willę wraz z otaczającą ją działką kupili obecni właściciele, którzy postanowili stworzyć tu nowoczesny kompleks hotelowy. Nie chodziło jednak o to, żeby zabytkowy budynek wkomponować w hotelową inwestycję. Od samego początku założenie było znacznie ciekawsze: to właśnie Villa Csonka miała stać się sercem całego tego oryginalnego projektu, a nowa architektura miała ją uzupełniać, a nie z nia konkurować. Prace projektowe rozpoczęły się w 2007 roku, a budowa nowego kompleksu w 2009. Samą willę odrestaurowano w latach 2011–2013, przywracając jej historyczny charakter i zachowując jak najwięcej oryginalnych elementów. Hotel Privo oficjalnie otwarto w 2014 roku.
Za projekt odpowiadało biuro architektoniczne DE3 Group. Architekci stanęli przed dość ciekawym wyzwaniem: jak stworzyć współczesny hotel, który będzie funkcjonalny, komfortowy i spełni wszystkie wymagania nowoczesnego obiektu, a jednocześnie nie przytłoczy stuletniej willi? Rozwiązanie okazało się bardzo przemyślane. Zabytkowy budynek pozostawiono w przedniej, wyżej położonej części działki, a nową część hotelową odsunięto w głąb posesji. Dzięki temu Villa Csonka nie została zasłonięta przez nową zabudowę, a jej charakterystyczna bryła nadal pozostaje jednym z pierwszych elementów, które przyciągają wzrok po wejściu na teren kompleksu.
Kontrast między obiema częściami jest zamierzony i bardzo dobrze przemyślany. Historyczna willa zachowała secesyjny charakter, dekoracyjne detale i eleganckie wnętrza, natomiast w nowym budynku hotelu Privo postawiono na minimalizm. Proste linie, duże przeszklenia, beton, kamień, szkło i naturalne materiały tworzą zupełnie inną estetykę. Nie ma tu próby stylizowania nowej części na zabytkową – współczesność jest wyraźnie widoczna, ale nie odbiera willi pierwszeństwa. Oba budynki łączy wewnętrzny dziedziniec, a przeszklone korytarze pozwalają podziwiać historyczną rezydencję również z wnętrza nowego hotelu.
Sama willa to z kolei jeszcze inna opowieść. Podczas renowacji zadbano nie tylko o architekturę, ale też o wyposażenie i atmosferę dawnych wnętrz. Znajdziemy tu oryginalne, ponadstuletnie meble Thonet oraz elementy Art Deco, które zostały odrestaurowane i ponownie wykorzystane. Dzięki temu wnętrza nie wyglądają jak współczesna aranżacja stylizowana na dawną epokę. Meble mają swoją historię, zdobienia nie są przypadkową dekoracją, a całość zachowuje charakter eleganckiej rezydencji z początku XX wieku, pozostając autentyczna.
Co ciekawe, w całym projekcie zadbano również o otoczenie willi. Nachylenie terenu wykorzystano do stworzenia ogrodu z kamiennymi alejkami, które wiją się wśród zieleni. Zamiast hotelu z zabytkowym budynkiem postawionym przypadkowo na środku parkingu, jest przemyślany kompleks, w którym stare i nowe tworzą wspólnie jedną całość.
To mi sie najbardziej podobało w całej koncepcji Privo. Nie zatrzymywali czasu, nie zamieniali willi w muzeum na siłę, przenosząc życie hotelowe do nowego budynku, tylko przywrócono to życie do starego budynku, pozwalakąc, by nadal był częścią codziennego funkcjonowania miejsca – tym razem jako hotel. Historia i nowoczesność całkiem dobrze się tu dogadują.

Wnętrza z historią – meble, detale i atmosfera dawnej epoki
To, co najbardziej przyciąga uwagę we wnętrzach Villa Csonka, to oczywiście meble i wszystkie te drobne elementy, które budują atmosferę miejsca.
Zawijasy luster odbijają ciepłe wnętrza, w których jest dużo obłości, płynnych, miękkich i falistych linii. Na miękkich zasłonach widnieją motywy roślinne i kwiatowe, a ze ściany z plakatu spogląda kobieta z rozwianym włosem jak u Klimta. Jest bogata ornamentyka, dużo kolorowego szkła, stali, ale i koloru.
Nie znajdziecie tu typowego hotelowego wyposażenia, które mogłoby równie dobrze znajdować się w dowolnym obiekcie na świecie. Są za to drewniane łóżka z dekoracyjnie rzeźbionymi zagłówkami i fantazyjnymi ramami, niewielkie stoliki, stare biurka, komody, lustra w ozdobnych ramach i krzesła, które wyglądają, jakby pamiętały znacznie więcej niż niejeden z nas.
Szczególnie podobają mi się meble z giętego drewna, charakterystyczne dla dawnego wzornictwa wiedeńskiego. Do tego dochodzą tapicerowane fotele, kwiatowe wzory na zasłonach i narzutach, cięższe tkaniny, drewniany parkiet i wysokie okna o pięknych, zaokrąglonych kształtach. Całość jest dość klasyczna, ale nie przytłaczająca. Wnętrza mają swój charakter, a jednocześnie pozostają przytulne i funkcjonalne.
W pokojach znajdziecie również niewielkie kąciki do siedzenia, stoliki, biurka i krzesła, które stylistycznie nawiązują do reszty wyposażenia. Szczególnie spodobały mi się fotele (był też bujany!) z charakterystycznymi, zaokrąglonymi oparciami i kwiatową tapicerką. Ja zawsze znajduję coś bardzo uroczego w tych małych detalach – drewniane biurko z dopasowanym taboretem, stary telefon, lampy i lustra w ozdobnych ramach. Wszystko razem tworzy spójną przestrzeń, w której mam ochotę przebywać cały dzień.
Bardzo podoba mi się również sposób, w jaki zachowano charakter samego budynku. Duże, łukowate okna wpuszczają do wnętrz mnóstwo światła, a widok na panoramę miasta i otaczającą hotel zieleń jest ogromnym atutem. Hotel jest na wzgórzu, zatem jest co oglądać.
















Jak się mieszka w Villa Csonka? Komfort, udogodnienia, śniadanie
Można usiąść w fotelu przy oknie, poczytać książkę i przez chwilę poczuć się bardziej jak gość dawnej rezydencji niż anonimowy hotelowy turysta, który za moment musi się wymeldować i ruszać w dalszą drogę.
I choć Villa Csonka ma ponad sto lat, nie oznacza to rezygnacji ze współczesnych wygód. Pokoje są wyposażone w to, czego potrzeba podczas komfortowego pobytu, a historyczne meble i dekoracje nie są przeszkodą w normalnym korzystaniu z przestrzeni.
W pokoju, oprócz wygodnych łóżek, znajdziecie między innymi miejsce do odpoczynku (kanapa lub szezlong) i do pracy (biurko), telewizor oraz zestaw do przygotowania kawy i herbaty i minilodówki. Jest też sporo przestrzeni, ogromne drewniane szafy, w niektórych pokojach bujane fotele lub sekretarzyki. Ogromne okna wpuszczają do środka sporo naturalnego światła, którego ciepłe promienie składają delikatne pocałunki na drewnianychm szlachetnych meblach i ślicznych kwiatowych tapicerkach. Nie brakuje praktycznych udogodnień, ale całość nadal zachowuje charakter zabytkowej willi.
Jednym z przyjemniejszych momentów pobytu było dla mnie śniadanie. I muszę przyznać, że było naprawdę pyszne! Podawane w nowoczesnej części hotelu, w jasnej, przeszklonej przestrzeni, z widokiem na zabytkową willę. Śniadanie jest w formie bufetu, a smaczne, świeże produkty lokalne były dokładane na bieżąco. Jest też ogromna sala restauracyjna z widokiem, który robi wrażenie oraz, dla lubiących spędzać popołudnia i wieczory na zewnątrz, przytulny taras z poduchami i wygodnymi kanapami z widokiem.















Informacje praktyczne – lokalizacja, ceny i rezerwacja
Villa Csonka znajduje się przy ulicy Gheorghe Doja 27 w Târgu Mureș, w Rumunii. To bardzo dobra lokalizacja, jeśli chcecie połączyć pobyt w hotelu z odkrywaniem miasta. Do historycznego centrum można dojść spacerem, a Pałac Kultury znajduje się około 1 km od obiektu. W pobliżu jest również dworzec kolejowy, więc nie musicie koniecznie podróżować samochodem.
Warto pamiętać, że Villa Csonka jest częścią kompleksu Hotel Privo, dlatego goście zabytkowej willi mogą korzystać również z udogodnień dostępnych w nowoczesnej części hotelu. Do dyspozycji są między innymi restauracja, bar, strefa spa, sauna, jacuzzi, siłownia i parking.
Najważniejsze informacje przed rezerwacją
- Adres: Strada Gheorghe Doja 27, 540354 Târgu Mureș, Rumunia.
- Dojazd samochodem: wjazd na parking znajduje się od ulicy Urcușului 1.
- Istnieje możlwiość ładowania samochodu elektrycznego w podziemnym garażu.
- Lotnisko: port lotniczy Târgu Mureș oddalony jest o około 13–15 km.
- Parking: bezpłatny parking na terenie hotelu.
- Wi-Fi: bezpłatne.
- Check-in: od 14:00.
- Check-out: do 12:00.
- Śniadanie: dostępne w hotelu; sprawdźcie, czy jest wliczone w wybraną ofertę.
Ile kosztuje nocleg?
Villa Csonka oferuje zaledwie sześć pokoi i apartamentów, dlatego dostępność może być ograniczona. Ceny zależą od terminu, rodzaju pokoju, liczby gości i tego, czy rezerwacja obejmuje śniadanie.
Rezerwacji możecie szukać bezpośrednio przez stronę hotelu lub platformy rezerwacyjne:
Moja wskazówka: jeśli zależy Wam przede wszystkim na historycznych wnętrzach i meblach z epoki, podczas rezerwacji zwróćcie uwagę, czy wybieracie pokój właśnie w Villa Csonka, a nie w nowoczesnym budynku Hotelu Privo. To dwa różne doświadczenia noclegowe, choć należą do tego samego kompleksu.
Przyznam, że Villa Csonka to bardzo ciekawy przystanek podczas podróży po Transylwanii – szczególnie dla osób, które lubią architekturę, historię i hotele z charakterem.








