kultura podróże

Nowa Huta – Subiektywny przewodnik po niezwykłej dzielnicy Krakowa

nowa huta

Idealne miasto lepszego jutra

W 1949 r. decyzją władz komunistycznych na polach podkrakowskich wsi Mogiła i Pleszów rozpoczęła się budowa wielkiego kombinatu metalurgicznego i robotniczych osiedli przeznaczonych dla jego pracowników. Budowa kombinatu i Nowej Huty była częścią planu sześcioletniego – planu rozwoju gospodarczego, który miał wykształcić silną klasę robotniczą i polityczną Polski Ludowej. Planu, który miał zapewniać rozwój przemysłu i masowe migracje ludzi ze wsi do rozwijających się po wojnie miast. Nowa Huta miała być tym modelem idealnego miasta socjalistycznego. Samowystarczalną perłą socjalizmu i szczytowym osiągnięciem rozwoju urbanistyki PRL-u.

Od razu po rozpoczęciu budowy zaczęto ściągać z całej Polski młodzież i robotników do pracy w hucie. Młodych junaków lokowano najpierw w prowizorycznych barakach i hotelach robotniczych powstałych na czas budowy (w których panowały dramatyczne warunki), a następnie na nowo powstających osiedlach, nad którymi prace ruszyły już w 1949 roku.

Dlaczego jednak powstała pod Krakowem, skoro pierwotnie plany zakładały jej budowę na Śląsku? Powody były trzy: ekonomiczny (dostęp do wody), praktyczny (dostęp do naukowców z AGH) i polityczny. Politycznym była niechęć krakowskich środowisk studenckich i intelektualnych wobec władz komunistycznych – robotnicze miasto miało sytuację zrównoważyć. W 1951 przyłączono je do Krakowa. 

Jak miało wyglądać idealne miasto…

Pierwsze budynki (obecnie osiedla Wandy, Willowe i Na Skarpie) powstały w duchu przedwojennego modernizmu, projektowano je bowiem przed planem Ptaszyckiego, głównego architekta Nowej Huty i przed wytyczeniem przez niego ostatecznego planu miasta.

Architektura powstającego miasta była wyjątkowa z kilku powodów. Socrealistyczne plany urbanistyczne zakładały, że dzielnica ma być pełna słońca, zieleni, przestronnych alejek i podwórek. Na ten modernistyczny w duchu plan socrealistycznego miasta nałożyły się inspiracje barokiem i renesansem, widoczne zwłaszcza na Placu Centralnym. Szerokie aleje, monumentalne bryły i socrealistyczne gmachy do dzisiaj tworzą żywą historię dzielnicy. Nowa Huta, w założeniu jej architektów, miała być miastem idealnym, utopijnym konceptem miasta marzeń i nadzieją na lepsze jutro. Zabudowania powstawały w taki sposób, żeby zapewnić dobrą cyrkulację powietrza i zniwelować smog, dlatego podczas planowania brano pod uwagę różę wiatrów.

Inżyniera Ptaszyckiego, głównego architekta i projektanta NH, inspirowała renesansowa idea miasta-ogrodu i projekty Le Corbusiera, a także architektura czasów wielkiego kryzysu lat 20.-30. w Nowym Jorku (gdzie po wielkim kryzysie w latach 20. zaczęły powstawać jednostki sąsiedzkie w budownictwie socjalnym). Modernistyczne konstrukcje bloków na wspomnianych osiedlach bardziej przypominają dziś dawne willowe osiedla, a nie komunistyczne bloki, które znamy z lat 70.-80. i które najbardziej kojarzą nam się dziś z komuną. 

Układ ulic jest odwołaniem do renesansowego miasta-ogrodu. Centrum stanowi Plac, od którego odchodzą główne ulice – 5 szerokich arterii. Jedna (Aleja Róż z pomnikiem Lenina) była reprezentacyjna, inna (Al. Solidarności, dawniej Lenina) prowadziła do huty. Dzielnice podzielono na kwartały. Zadbano, by każdy kwartał był jak najbardziej samowystarczalny. Niemal każde osiedle miało wszystkie udogodnienia niezbędne do codziennego życia: przedszkola, szkoły, apteki, piekarnię czy pocztę. Dziś nazwy ulic funkcjonują głównie w oficjalnych sytuacjach, a każdy kwartał nazywa się osiedlem.

Układ miasta był zatem projektowany w duchu modernistycznym, ale architektonicznie było to połączenie modernizmu i inspiracji barokowo-renesansowych. Oficjalnie socrealizm skończył się w 1956 po śmierci Stalina wraz z odwilżą, ale już wcześniej można było zauważyć wyjątki od socrealizmu, takie jak bloki francuski i szwedzki (o których przecztacie tutaj).

„Architektom udało się stworzyć układ urbanistyczny spójny z ideałami modernistycznymi (gdzie modernizm spotykał się z założeniami realizmu socjalistycznego). W mieście miał być ratusz, wielki teatr oraz monumentalne gmachy domu kultury, domu partii i związków zawodowych. Zaplanowano też centralny zalew o powierzchni 80 hektarów z amfiteatrem, torami regatowymi, stadionem i parkiem. Każde osiedle miało posiadać własny ośrodek kultury, dom towarowy, szkołę, kino, bibliotekę, teatr oraz lokale klubowe. Na klatkach w blokach przewidywano telefony do dyspozycji mieszkańców. Był to więc projekt nawiązujący do koncepcji jednostek sąsiedzkich – samowystarczalności osiedli mieszkaniowych. W planach było również utworzenie infrastruktury rozrywkowej.”

Anna Grochowska, Kultura w nowym mieście. O rozwoju życia ­kulturalnego w Nowej Hucie w latach 1949–1956

Tak właśnie, według architektów Polski Ludowej, miało wyglądać idealne miasto.

…a jak naprawdę wyglądało?

Zanim jednak te jasne, przestrzenne aleje i monumentalne gmachy stały się wizytówką dzielnicy, były nią brud, robactwo, głód, kradzieże i nastoletnia prostytucja. Robotnicy mieszkali w fatalnych warunkach. Mimo to w komunistycznych mediach państwowych Nową Hutę przedstawiano w bardzo pozytywnym świetle. Nabrał się na to także młody Ryszard Kapuściński, który w 1950 r. napisał Poemat o Nowej Hucie, opublikowany na łamach tygodnika Nowa Kultura. 5 lat później Adam Ważyk w „Poemacie dla dorosłych” skrytykował (mimo że krytycznym to wciąż socrealistycznym poemacie) demoralizację robotników i tym samym fałsz propagandy socjalistycznej. W odpowiedzi na to Kapuściński ponownie wybrał się do Nowej Huty (pierwotnie by odeprzeć zarzuty Ważyka), jednak tym razem powstaje krytyczny reportaż w „Sztandarze Młodych”, doprowadzający ostatecznie do zmiany kierownictwa kombinatu. Kapuściński po publikacji najpierw ukrywał się przez chwilę w Nowej Hucie (najpewniej w mieszkaniu jednego z junaków, których poznał podczas pisania reportażu), po czym został wyrzucony ze „Sztandaru” i zaproponowano mu pracę korenspondenta zagranicznego, ponieważ na tyle spostrzegawczy i bystry dziennikarz w kraju stanowił spore zagrożenie dla władzy. 

Tekst „To też jest prawda o Nowej Hucie” znajdziecie tutaj.

Gdyby nie zachwyt młodego reportera nad Nową Hutą, a następnie jej krytyka, być może nie byłoby dzisiaj reportaży Kapuscińskiego w takiej formie, jaką znamy?

Po tych tekstach i patologii rozwijającej się na robotniczych osiedlach, Nowa Huta przez lata kojarzyła się z przestępczością i elementem kryminalnym, z biedą, chaosem, pijaństwem, prostytucją i nielegalnymi bimbrowniami organizowanymi podczas budowy.

Renesans komuny

Nowa Huta to dzisiaj już nie tylko PRL, socrealizm i kombinat. Kiedyś pomijana przez turystów, a przez krakusów uznawana za niebezpieczną, dzisiaj rozwija się na nowo. Powstają miejscowe inicjatywy kulturalne i społeczne organizowane przez ośrodki kultury, muzea i mniejsze kolektywy. Odbywają się ważne wystawy (np. World Press Photo w Nowohuckim Centrum Kultury), a lokalne domy kultury, np. Ośrodek Kultury im. Norwida, organizują warsztaty i tematyczne spacery po Nowej Hucie (którą możemy zwiedzać z lokalnymi aktywistami).

Mapa dzisiejszej Nowej Huty to też odświeżanie dawnych miejsc kultury z pomocą nowych repertuarów. Działają tu Teatr Ludowy i Łaźnia Nowa. Warto także sprawdzać, co dzieje się w Muzeum Nowej Huty i w księgarni Nowej, w której często odbywają się spotkania autorskie. W miejscu reliktów przeszłości powstają nowe autorskie projekty, takie jak restauracja Skarbnica Smaku (dawna księgarnia Skarbnica). Powstają też nowe kawiarnie i food trucki, jak te na dziedzińcu centrum administracyjnego i pod NCK.

Osiedla i bloki zbudowane dla pracowników ówczesnej Huty im. Lenina dzisiaj są też nie lada gratką na rynku nieruchomości. Zieleń, przestrzeń i bliskość szkół oraz przedszkoli działają jak magnes: coraz więcej mieszkańców pragnących spokoju i bliskości centrum Krakowa wybiera Nową Hutę.

CO ZOBACZYĆ W NOWEJ HUCIE?

PLAC CENTRALNY

Pierwotnie miał stanąć tutaj piękny teatr, ale nigdy nie powstał. Zamiast tego mamy centralny punkt dzielnicy i ważny miejski węzeł komunikacyjny. 

W planowaniu i budowie placu architekci chętnie czerpali z minionych epok i wykorzystywali barokowe i renesansowe elementy. I tak budynki przy Centralnym mają piano nobile i balkony francuskie, a niektóre mieszkania są wyposażone w renesansowe loggie zamiast balkonów. Inne charakterystyczne elementy Placu Centralnego to attyki, gzymsy, kolumny i półkolumny na balkonach oraz arkady na parterach bloków skrywające witryny sklepów.

Przy placu centralnym powstał też Klub Międzynarodowej Prasy i Książki (KMPiK), w którym organizowano spotkania z autorami i dyskusje, i na bazie którego później powstał pierwszy Empik.

Dookoła placu są 4 osiedla: A, B, C i D, a z samego placu wychodzą symetrycznie 4 ulice. Więcej informacji znajdziecie tutaj.

ALEJA RÓŻ

Jedyna nazwa w centrum, która nie została zmieniona od powstania Nowej Huty. Harmonijna aleja tworzy oś symetrii dzielnicy, a imponująca architektura ciągnie się od Placu Centralnego aż do ul. Bulwarowej. W 1973 na obsadzonej różami alei postawiono pomnik Lenina, zbudowany, ku niezadowoleniu obywateli. z pieniędzy pochodzących z obowiązkowych składek. Data jego powstania nie jest przypadkowa: rok wcześniej wizytę w Nowej Hucie złożył Fidel Castro, zatem władze chciały skończyć budowę pomnika przed jego przyjazdem (nie udało się).

Lenin stał tu do 1989 roku, przeciwko czemu mieszkańcy często i bardzo oryginalnie protestowali, na przykład rozrzucając kocimiętkę pod pomnikiem, na który zlatywały się wszystkie okoliczne koty. Był też zamach bombowy na pomnik, ale uszkodzony został tylko kawałek buta Lenina (dlatego później nazywano go Włodkiem Urwipiętą). Po demontażu pomnik kupił szwedzki milioner, obecnie jest w parku rozrywki High Chaparral Theme Park.

MUZEUM NOWEJ HUTY

Dziś oddział Muzeum Krakowa, do 2019 roku znany jako Muzeum PRL-u. Muzeum mieści się w budynku dawnego kina Światowid na Osiedlu Centrum E. Można tu poznać historię Nowej Huty i zobaczyć wystawy fotografii. Zwiedzający mogą też odwiedzić podziemne schrony pod dawnym kinem Światowid. Informacje o wystawach czasowych znajdziecie tutaj

KOMBINAT

Dawniej Kombinat Metalurgiczny Huta im. Lenina, potem Huta im. T. Sendzimira, dziś ArcelorMittal Poland. Zbudowany w latach 1950-1959 zakład był jednym z największych producentów stali w Polsce. Zaplanowany jako ogromne przedsięwzięcie: kombinat miał zatrudniać ok. 40 tysięcy pracowników, którzy zamieszkają w Nowej Hucie z rodzinami. 

Socrealistyczne budynki Centrum Administracyjnego dawnej Huty im. Lenina znajdują się po obu stronach głównej bramy kombinatu, a ze względu na cytaty i odwołania architektoniczne (np. renesansowe bogate zdobienia, attyka i piano nobile) są nazywane „Pałacem Dożów” lub „Watykanami”. Bliźniacze budynki zaprojektowali Janusz Ballenstedt oraz Marta i Janusz Ingardenowie (ten ostatni jest autorem projektu hotelu Forum). 

Budynki „S” i „Z” zostały połączone tunelem, który łączył znajdujące się pod nimi schrony. Pod budynkiem „S” znalazło się centrum dowodzenia, gdzie świetnie zachował się schron dla zarządu kombinatu, który można dziś odwiedzić. Na dziedzińcu budynku Z znajdziemy dzisiaj food trucki (biura w większości są puste), a w budynku S jest policja i biura. 

CEPELIA

Dawna Cepelia, dzisiaj Cepelix. Od lat 50. można kupić tu rękodzieło ludowe, zarówno wyroby lokalnych artystów jak i pamiątki z Nowej Huty związane z jej tradycjami i historią. Warto odwiedzić sklep także ze względu na przepiękne, oryginalne wnętrze. Customowe meble zaprojektowano specjalnie dla tego tylko sklepu, a ponadczasowe żyrandole, drewniane lady i półki mają ponad pół wieku!

BARY MLECZNE

Instytucja barów mlecznych jest tu wciąż żywa, a pachnące olejem kapsuły czasu zamrożone pół wieku temu wciąż łączą ludzi ponad podziałami. 

Kotleciki, śląskie, leniwe, ruskie, mielone – kulinarne doznania występują tu w scenerii nieśmiertelnych cerat i surówek finezyjnie ułożonych na małych talerzykach za szybą. Lokalny koloryt dopełnia co jakiś czas krzyk pani z okienka: „ruskie raz!” i lastryko na podłodze.

RESTAURACJA STYLOWA

Pierwsza restauracja w Nowej Hucie – powstała w 1956. Wtedy, jako kawiarnia, była najelegantszym lokalem dzielnicy, gdzie drzwi otwierał portier, a ówczesna nowohucka elita przychodziła tu napić się bułgarskiego wina. Dzisiaj, choć lata świetności dawno ma za sobą, wciąż przyciąga turystów i jest uznawana za kultową. Warto się tu wybrać, by poczuć klimat dawnej Nowej Huty.

PARKI

Nową Hutę z każdej strony otacza zieleń. Są tu Park Ratuszowy przy Alei Róż, w którym w lecie miejscowi staruszkowie grają w szachy; są Łąki Nowohuckie i starorzecze Wisły; w końcu jest też Zalew Nowohucki, Lasek Mogilski i Lasek Łęgowski. Bliskość przyrody i terenów rekreacyjnych, które są wciąż przez miasto ulepszane i odnawiane, sprawia, że dzielnica staje się coraz popularniejsza dla młodych ludzi. Parki i zalew w lecie są pełne pikników i spacerowiczów co sprawia, że panuje tu trochę atmosfera małego miasta.

Jeśli interesuje was temat nowohuckiej przyrody tutaj znajdziecie bezpłatną książkę wydaną przez Ośrodek Kultury im. Norwida: Nowa Huta od NATURY strony.

ZALEW NOWOHUCKI

Zielona enklawa na mapie dzielnicy. To sztuczne jezioro powstało w 1957 roku, oddzielając kombinat od osiedli mieszkaniowych. Od tego czasu stanowi ważne miejsce wypoczynku nie tylko dla nowohucian, ale dla całego Krakowa. Jest tu siłownia, plaża, są leżaki, place zabaw, rowerki wodne, boiska, a od lipca 2020 działa tu też tężnia solankowa. Zalew i otaczający go park to idealne miejsce do odpoczynku po całym dniu zwiedzania Nowej Huty.

Zaraz za zalewem znajduje się wiejski dworek Jana Matejki.

KSIĘGARNIO-KAWIARNIA NOWA

Księgarnia z kawiarnią działa tu od 2019. Zjecie tu pyszne ciasta, wypijecie kawę lub gorącą czekoladę i rozłożycie się w wygodnym fotelu z dobrą książką. Znajdziecie tu też sporo literatury o Nowej Hucie, wyjątkowe albumy i książki dla dzieci. Kawiarnia jest bardzo estetyczna i przytulna.

KOPIEC WANDY

Jeden z pięciu krakowskich kopców. Powstał ok. VII-VIII w., a jego nazwa wzięła się od legendy, według której Wanda, córka księcia Kraka, popełniła samobójstwo rzucając się do Wisły na znak protestu przeciwko aranżowanemu zamążpójściu. W miejscu odnalezienia jej ciała usypano kopiec. Inne legendy mówią o tym, że był to nie słowiański kurhan, a celtycki kalendarz. Dziś znajduje się tam pomnik według projektu Matejki.

BUNKRY

Schrony przeciwlotnicze są w Hucie wszędzie: pod Zespołem Szkół Mechanicznych, pod kinem Światowid, połączone pod budynkami S i Z Centrum Administracyjnego, a także pod osiedlami mieszkalnymi. Wszystkich jest ok. 250. Wokół schronów narosło wiele mitów. Wiele osób mylnie uważa, że schrony tworzą połączoną siatkę. Nie są też przygotowane na ataki atomowe. W ramach obrony cywilnej utrzymywano je w dobrym stanie i z zapasami żywności, a w każdym bloku była jednostka odpowiedzialna za przeprowadzanie regularnych treningów obrony cywilnej i próbnych ewakuacji.

Pod budynkiem S mieści się Centrum Dowodzenia, które zachowało się z niemal kompletnym wyposażeniem – można je zwiedzać, tak jak wiele innych. Więcej informacji znajdziecie na tej stronie

KIERMASZ EMAUS

Kiermasz prowadzony przez Wspólnotę Bezdomnych Emaus, w którym kupicie niezwykłe rzeczy. Są tu drewniane meble, stare kasety, radzieckie aparaty fotograficzne, stare telewizory, peerelowskie plakaty i miliony drobiazgów. Nie ma tu nowych przedmiotów, a wystawione na kiermaszu przywracają do życia podopieczni wspólnoty. W miszmaszu przedmiotów można znaleźć prawdziwe perełki, a relikty przeszłości po 5 minutach wprawią was w nostalgiczny klimat.

Inne ciekawe miejsca w okolicy:

  • Dworek Matejki
  • Wioska Krzesławice
  • Nowohuckie Centrum Kultury
  • Opactwo Cystersów w Mogile
  • Dworek w Branicach (dziś oddział Muzeum Archeologicznego)
  • Dwór w Bieńczycach
  • Forty
  • Food trucki pod NCK i na dziedzińcu centrum administracyjnego kombinatu i restauracja Skarbnica Smaku

Najlepsza dzielnica na świecie

Ten eksperyment społeczny, którym miało być stworzenie modelowego miasta socjalistycznego, poskutkował tym, że dziś zaledwie kilka kilometrów od ciasnej zabudowy starego Krakowa mamy niezwykłą zieloną dzielnicę, ze świetnie zaprojektowaną i ukształtowaną i przestrzenią publiczną – zarówno urbanistycznie jak i kulturalnie. Budowanie Nowej Huty było też niejako budowaniem nowej socjalistycznej tożsamości. 

Brytyjski dziennik The Guardian umieścił Nową Hutę na 1. miejscu listy 10 najlepszych dzielnic do życia w Europie.

Na tożsamość Nowej Huty składa się jednak wiele różnych warstw. Socjalistyczne miasto jest tylko jedną z nich. To też jej niezwykła historia, kopce, dworki, kombinat i socrealizm. Robotnicze korzenie liczą sie tutaj coraz mniej, ustępując miejsca świadomym mieszkańcom, których zieleń, bliskość szkół i dobra infrastruktura przyciągają tutaj z rodzinami.

Tutaj znajdziecie literacki przewodnik po dzielnicy, a tutaj fotograficzny zapis powstającego miasta. Polecam wam też zbiór reportaży Nowohucka telenowela – to historie mieszkańców Nowej Huty, stanowiące punkt wyjścia do większej opowieści o relacji człowiek-miejsce. Tutaj z kolei znajdziecie zdjęcia Nowej Huty dawniej i dziś.

Może spodobać Ci się również

Brak Komentarzy

    Zostaw komentarz

    Close