jedzenie podróże

Najlepsze kawiarnie i bary w Paryżu – moje ulubione miejsca

gdzie jeść w paryżu

Mam dla was dzisiaj pełen aromatów kulinarny przewodnik po stolicy croissantów, wina i sera.

Paryska kawiarnia to dla Francuza nie tylko kawa i lunch, ale przede wszystkim tętniące życiem miejsce towarzyskich spotkań i rozmów. To instytucja. Chociaż mieszkałam jakiś czas w Paryżu, wciąż z każdą kolejną wizytą odkrywam nowe miejsca. Krajobraz kulinarny stolicy Francji jest zaskakującym pewniakiem: mimo że na gastronomicznej mapie miasta co rusz pojawiają się nowe „hot” adresy, to Paryż wciąż pozostaje symbolem dobrego smaku.

Moje ulubione miejsca w Paryżu:

Miznon Café

Moje najnowsze kulinarne odkrycie. Mały i prosty lokal zwraca uwagę dosyć surową przestrzenią i specjalizuje się w kuchni izraelskiej. Nie znajdziesz tu jednak falafela, szefowie stawiają bowiem na świeże spojrzenie na kuchnię izraelską. Koniecznie spróbuj pity z pieczonym kalafiorem lub warzywami!

Tanio.

Pink Mamma

Restauracja zajmuje aż 4 piętra starej kamienicy i jest chyba jednym z najbardziej oryginalnych, instagramowych miejsc w Paryżu. Przepiękne, modne wnętrza, wszechobecne pnące się po ścianach i sufitach rośliny i magiczne obrazy w klimacie retro – to prawdziwa perełka 9 dzielnicy. Pink Mamma oferuje kuchnię włoską (jeśli kochasz trufle, koniecznie spróbuj truflowego makaronu!), ale można wstąpić też na niezobowiązującego drinka.

Średnia półka cenowa.

Kawiarnia w Meczecie

Jeśli kochasz piękne wnętrza i oryginalne smaki, skieruj swoje kroki w stronę Meczetu. Wchodząc do Grande Mosquée de Paris, czyli Wielkiego Meczetu w Paryżu, wchodzimy do kolorowego świata orientu, w którym wszystkie zapachy i smaki są bardziej intensywne, niż te pozostawione za ścianami. Meczet i kawiarnia na dziedzińcu są położone w pięknej, zielonej dzielnicy, zaraz przy Ogrodzie Botanicznym i Muzeum Historii Naturalnej. Można zatrzymać się tu na kawę lub pyszny bliskowschodni lunch. Restauracja w środku z kolei jest idealna na romantyczną lub rodzinną kolację.

Ceny są przystępne.

Baoli Bao

Ta mała, niepozona knajpka szczyci się konkursami kulinarnymi, które ciągle wygrywa jedna z ich kanapek – nie będę zdradzać, która, ale zdradzę, że zasłużenie! Jedne z najlepszych bułeczek bao, jakie jadłam.

Niższa półka cenowa.

Kawiarnia na dachu Galeries Lafayette

Jeśli lubisz panoramy i widoki, wyjedź na taras domu handlowego Lafayette (a także zobacz przepiękną kopułę budynku), który swoją nazwę zawdzięcza głównemu architektowi Paryża. Oprócz ślicznego miejskiego pejzażu, możesz wypić kawę lub piwo w restauracji Créatures, by dłużej nacieszyć oczy widokiem.

Nie najtaniej, ale nie szokująco.

Street BKK

Przepyszny tajski street food prosto z ulic Bangkoku. Ta malutka przestrzeń to dosłownie kilka miejsc. Idealne dla wszystkich fanów mleka kokosowego i grilla – wystarczy powiedzieć, że szef kuchni pracował w duńskiej Nomie.

Lavomatic

Moje kolejne nowe odkrycie. Oryginalny i przytulny bar na piętrze, do którego wchodzi się przez… pralkę`! Dodatkową atrakcją jest fakt, że ochroniarz na wejściu wcale nie powie wam, przez którą.

L’as du falafel

Wieloletni paryski klasyk. Dla niektórych przereklamowany, ale nikt nie może odmówić trzymania poziomu. A może po wystaniu w takiej kolejce wszystko wyda nam się smaczne i nie chcemy się przed sobą przyznać? 🙂 W każdym razie jeśli jesteś w okolicy, to zdecydowanie warto.

Tanio.

Chez Julien

Jeśli chcesz poczuć klimat klasyczngo paryskiego bistro. Ciepła, przyjemna przestrzeń jest szykowna i z klasą, ale na luzie i bez nadęcia, tak jak tylko Francuzi potrafią.

Drogo.

Les Philosophes

Paryska instytucja z prawdziwego zdarzenia. Klimatyczne stoliki tradycyjnego bistrot wysunięte na ulicę w dzielnicy Marais są najczęściej okupowane przez okolicznych mieszkańców.

Nie jest najtaniej, ale nie szokuje.

Café de Flore

Ikoniczne miejsce na mapie Paryża, nie tylko turystycznej, ale też literacko-kulturalnej. Kawiarnia chwali się, że wśród swoich dawnych stałych bywalców może wymienić Picassa, Simone de Beauvoir, Sartre’a, czy Hemingwaya. Budynek leży przy pięknym bulwarze Saint-Germain. Dzisiaj nieśpieszne rozmowy o literaturze zostały jednak zastąpione przez, chcąc nie chcąc, turystów i wielu przypadkowych przechodniów.

Drogo.

Maison Sauvage

Kolorowe wnętrze (i zewnętrzne) z daleka przyciąga wzrok. To modne miejsce spotkań mieszkańców, którego ukwiecone w lecie fasady sprawiają idylliczne wrażenie. Saint-Germain-des-Prés nie należy jednak do najtańszych dzielnic, więc za brunch lub kolację zapłacimy trochę więcej, niż w innych miejscach.

Dość drogo.

Au Vieux Paris

Romantyczna i przytulna restauracj położona w pobliżu Notre Dame, w której najlepiej spróbować specjałów kuchni francuskiej, jak zupa cebulowa, przegrzebki czy mule. To miejsce, oprócz uroczego wystroju, jest gwarancją chwili ciszy i odpoczynku od miejskiego gwaru.

Średnia półka cenowa.

Café des 2 Moulins

Pamiętacie kawiarnię, w której pracowała tytułowa bohaterka filmu Amelia? To właśnie ta klasyczna mała knajpka w osiemnastej dzielnicy (Montmartre) stała się miejscem akcji obrazu. Często odwiedzana przez fanów filmu, jakiś cudem pozostaje zwyczajna i bezpretensjonalna, dzięki czemu wciąż jest miejscem spotkań mieszkańców, a nie wyłącznie turystycznym cyrkiem.

Ceny przystępne.

Salon de thé w Muzeum Romantyzmu

Urocza zielona kawiarnia schowana w muzealnym ogrodzie. Samo muzeum nie jest zbyt ciekawe, ale klimat miejsca jest niesamowity.

Ladurée

Historia sieci paryskich rodzinnych herbaciarni Ladurée sięga 1862 roku. Marka jest kwintesencją tego, jak świat widzi paryskie słodkości – i rzeczywiście ich makaroniki są najlepsze. Dla wszystkich kochających słodycze, ale też pastelowe, słodkie wnętrza.

Drogo.

Lodziarnie Berthillon i Amorino

Nawet po latach nie mogę się zdecydować, która jest lepsza. Berthillon jest trochę droższa, ale kolejki są tak samo ogromne. Obie serwują genialne sorbety!

Klasyka i nowoczesność

W Paryżu funkcjonują obok siebie dwa światy gastronomiczne. Mamy klasyczne, romantyczne i filmowe café, jak Café de Flore i sąsiednie Les 2 Magots, a obok nowe energiczne i modne miejsca, jak Le Comptoir General, który skupia jak w soczewce wszystkie cechy nowej kulinarnej i barowej sceny w Paryżu: nad kanałem Saint-Martin można dobrze zjeść, wypić tanie piwo i potańczyć. Te dwa światy łączy z pewnością jedno: miłość do dobrej kuchni i jedzenia.

Polecane tutaj przeze mnie miejsca nie należą do najdroższych i najbardziej eleganckich, ale takich też nie brakuje. Nie zauważyłam we Francuzach nigdy jakiejś przesadnej egzaltacji i zamiłowania do pretensjonalnych restauracji, ale często ich kultura, chyba z powodu takiej miłości do dopracowanej, eleganckiej kuchni, jest tak postrzegana. Z powodu swojej niegasnącej światowej popularności nie brakuje tu też tzw. tourist traps.

Jak zatem szukać dobrych miejsc w Paryżu? Oczywiście możesz sprawdzać portale takie jak tripadvisor i różne podróżnicze blogi, ale zdaj się też na intuicję i porady mieszkanców. Nie masz kogo spytać? Jest kilka wskazówek, którymi możesz się kierować:

Jedzenie w Paryżu – jak to ogarnąć?

  • Jeśli widzisz wyłącznie zalaminowane na amen menu -uciekaj. Podstawą kuchni francuskiej jest menu z sezonowymi składnikami. Jeśli nie ma ich, wypisanych ręcznie, na tablicy i widzisz wyłącznie kartę z tysiącem różnych najdziwniejszych rzeczy, w tym pizzę, burgery, sushi i makaron, uciekaj.
  • Woda z kranu jest ok! W restauracji karafka z wodą znajduje się na stoliku od razu po zajęciu miejsca, bez pytania. Kraniki z miejską wodą pitną sa zresztą wszędzie w parkach i na skwerach, a podczas letnich upałów wszyscy napełniają tam swoje wielorazowe butelki. Po cichu marzy mi się, że będzie tak kiedyś i w Polsce.
  • Jeśli w karcie jest burger, pizza i sushi, to zwykle nic z tego nie będzie dobre. Oczywiście nie zawsze, ale najczęściej jednak tak.
  • Jeśli w całej restauracji nie słychać języka francuskiego (i jeśli nie jesteś akurat w azjatyckiej dzielnicy) to szukaj dalej.
  • Taste Atlas to odkrycie mojego życia. Wpisujesz państwo lub miasto i dostajesz wszystkie potrawy, których możesz sie spodziewać, z ilustracjami i podpowiedziami, gdzie zjesz to danie i gdzie podają je najlepiej.

Możesz też napisać do mnie 🙂 Nie znam się na wszystkich dzielnicach i nie jestem Lebovitzem, ale chętnie doradzę, zwłaszcza że wiem, jakie to ważne, gdy jedziemy gdzieś pierwszy raz!

Miłego weekendu 🙂

Może spodobać Ci się również

Brak Komentarzy

    Zostaw komentarz

    Close