kultura podróże

strasbourg na weekend – krótki przewodnik

Alzacja to kraina nie tylko przepysznych serów, win i bogatej historii, ale też niezwykle zróżnicowany kulinarnie, językowo i historycznie kawałek francuskiej mapy. 

Jak przystało na miasto leżące przy granicy dwóch państw, w Strasbourgu odbijają się echa kultur francuskiej i niemieckiej. Przez lata miasto przechodziło z rąk francuskich w niemieckie i odwrotnie, co ukształtowało w niezwykły sposób wygląd ulic, język oraz zawartość stołów. Strasbourg funkcjonuje w świadomości wielu odwiedzających jako gospodarz odbywającego się tam corocznego jarmarku świątecznego, jednego z najpiękniejszych i najstarszych jarmarków bożonarodzeniowych w Europie, odbywającego się od 1570 roku. Pomimo że miasto jest małe, znajduje się tu dość duży i popularny uniwersytet. Wieczorami kawiarnie i ulice pełne są młodych ludzi i sporo się dzieje, a pozornie mały, skoncentrowany raczej wokół starego rynku, Strasbourg jest energiczny i łatwo wciąga w swoje tętniące życiem trybiki. To miasto od setek lat znane ze swoich kanałów, licznych kościołów i dzwonów wybrzmiewających w starych murach.  Oprócz najstarszej gotyckiej katedry, w centrum znajdziecie średniowieczne kościoły, przepiękne kolorowe kamienice liczące sobie kilkaset lat, pałacyki z osiemnastego wieku i pachnące wypiekami kawiarnie.

Dziś Strasbourg ma dwa oblicza: z jednej strony to zabytkowe, wąskie kolorowe kamienice, z drugiej międzynarodowe miasto studenckie, będące siedzibą nowoczesnych instytucji, takich jak Trybunał Praw Człowieka i Parlament Europejski.  Miasto jest urokliwe nie tylko skąpane w wakacyjnym słońcu, ale też zimą, całe przeniknięte duchem jarmarków swiątecznych i grzanego wina pod dachem jarmarcznej budki.  Ja odwiedziłam Strasbourg w mało strategicznym momencie, bo już po wakacjach, ale jeszcze chwilę przed Marché de Noël, a mimo to klimat bardzo mi się spodobał.

Ponieważ to idealne miasto na city-break, zwłaszcza w okresie świątecznym, dzielę się z wami kilkoma kadrami z mroźnego weekendu i pomysłami na spędzenie czasu w Strasburgu. Co zobaczyć, by, niezależnie od pogody, zachwycić się magią stolicy Alzacji?


KATEDRA

Górująca nad miastem Katedra Najświętszej Marii Panny (Cathédrale Notre-Dame) to najstarsza zachowana gotycka katedra w europie. Ale też bardzo oryginalna – kręte schody prowadzą nas na taras widokowy, ulokowany w centralnej części kościoła. Jeśli myśleliście, że tarasy widokowe to wymysł współczesnych – nic podobnego! Taras widokowy katedry w Strasbourgu był miejscem spotkań na pikniki już w osiemnatym wieku! Wyobrażacie sobie, że na randki z oglądaniem panoramy miasta przychodziły tu dziewczyny w osiemnastym i dziewiętnastym wieku? Niektórzy randkowicze zostawili po sobie ślady – średniowieczne graffitti na murach katedry – najstarsze podpisy datowane są na 1600 rok.

Majestatyczna katedra już od ok. 1180 r. ustanawia historyczne, zabytkowe centrum miasta, tzw. Grande Île. Wtedy rozpoczęto budowę, ktora trwała aż do 1439 roku! Co ciekawe, architekci i pracownicy (a właściwie całe pokolenia) angażowani na placu budowy, pochodzili zarówno z Francji, jak i Niemiec, dzięki czemu różne elementy kościoła przypominają te znane z architektury niemieckiej, jak i francuskiej. W środku można rzucić okiem na oryginalny zegar słoneczny z XIV wieku.


LA PETITE FRANCE

Zachodnia część Grande Île to klimatyczna dzielnica La Petite France, która zaczyna się od Rue des Moulins. Dawniej te malownicze uliczki nad kanałami i wpadające do wody kamienice zamieszkiwali głównie miejscowi rybacy i młynarze. Charakterystyczne mury pruskie i brukowane alejki układają się w najbardziej fotogeniczną dzielnicę miasta. Obok znajduje się zapora Barrage Vauban (dawna twierdza i most) oraz Ponts Couverts, czyli przecinające kanały wieże, pozostałe po dawnym murze obronnym miasta, mającym chronić je przed najeźdźcami. Dawne wały obronne miały drewniane dachy nad galeriami – stąd nazwa, dosłownie oznaczająca „kryte mosty”. Mimo że dachów już dawno nie ma, nazwa pozostała. 

Cała dzielnica przypomina małą, uroczą wioskę: gęsta sieć wąskich uliczek, otoczonych starymi pruskimi murami sypiących się domów, starymi pałacykami i mostami.


 

PAŁAC ROHAN

Pałac Rohan mieści 3 muzea:

  • Muzeum Archeologiczne,
  • Muzeum Sztuki Dekoracyjnej (Musée des Arts Décoratifs) połączone z apartamentami królewskimi
  • Muzeum Sztuk Pięknych (Musée des Beaux-Arts)

Piękne wnętrza koniecznie do odwiedzenia dla tych, którzy lubią historię, design, stare meble i ceramikę.


 

MUZEUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ 

Nie tylko, jeśli interesuje was Picasso, ale też np. fotografia, to muzeum oferuje wiele interesujących wystaw znanych i mniej znanych artystów.


FLAMME I WINO

Tarte flambée, zwana też flamme to jedna z dwóch najbardziej znanych potraw Alzacji. Ten cienki, chrupiący placek przypomina coś pomiędzy pizzą i tartą i zwykle jest pokryty śmietaną, boczkiem i serem. Drugą dumą regionu jest choucroute, czyli francuski bigos dla wielbicieli mięsa i kapusty kiszonej – wieprzowina, szynka i kiszona kapusta znów przypominają o niemieckich wpływach w mieście. Dla wielbicieli wina to jeden z lepszych wycieczkowych kierunków – na miejscu można znaleźć mnóstwo piwnic i małych producentów, którzy organizują degustacje alzackich win. Jako fanka piwa polecam wam lokalne piwa w małych browarach, np. Au Brasseur – zdecydowanie polecam zjeść flamme i wypić piwo ambreé właśnie tutaj. Serwują tradycyjne dania kuchni alzackiej i produkują swoje piwo. 

Poza niemieckimi smakami błąkającymi się gdzieś między kiełbasą, piwem, kapustą i mięsem, znajdziemy tu też cuda francuskiej gastronomii: sery, bagietki, croissanty i francuskie wypieki.


 

KAWA I CROISSANT

Kawa i croissant rano mogą być wyzwaniem, zwłaszcza w weekend, kiedy wszyscy mieszkańcy ustawiają się w kilometrowej kolejce po świeże bagietki i pachnące rogaliki. To tradycyjne francuskie śniadanie nie zdołałoby chyba zostać wyparte nie tylko przez wpływy niemieckie, ale żadne inne w całym wszechświecie. Jeśli jesteście cierpliwi, polecam boulangerie l’atelier 116. Dobrze wspomnieć, że Francuzi rozróżniają piekarnie (boulangerie) i cukiernie (patisserie), choć dziś najczęściej występują razem – chrupiące bagietki i czekoladowe croissanty dzielą jedną przestrzeń z tartaletkami z malinami i czekoladowymi bombami.


MUZEUM ALZACJI

Jeśli interesujecie się historią, warto zajrzeć do tej zabytkowej kamienicy, pełnej starych mebli, pięknych drewnianych zabawek, ciekawostek związanych z dawnym wiejskim życiem w Alzacji i historycznych strojów. Zwiedzając muzeum przemieszczamy się po ogromnym, wielopiętrowym domu, zaglądając w jego zakamarki, przemierzając poziomy połączone balkonami na zielonym dziedzińcu.

KAWIARNIE I BRASSERIES

Na kawę i drinka wybierz się do La nouvelle poste albo Académie de la bière cathédrale, na jedzenie do Au Petit Mezze (kuchnia libańsko-grecka), a po fajny retro klimat do kinowego baru Odyssée café bar cinema


MARKET ŚWIĄTECZNY

Najstarszy we Francji targ bożonarodzeniowy zaczyna się wraz z początkiem grudnia. Ponieważ z Luksemburga to tylko półtorej godziny pociągiem, za tydzień znowu się tam wybieram, więc czekajcie na osobny wpis z magicznymi zdjęciami w świątecznym klimacie! 

Kto z was kocha jarmarki świąteczne? A może uważacie je za przereklamowane?

Może spodobać Ci się również

Brak Komentarzy

    Zostaw komentarz

    Close