kultura

5 feministycznych książek, które powinna przeczytać każda dziewczyna*

Równe prawa

To, że od 1921 roku w Polsce mamy takie same prawa cywilne, jak mężczyźni, było efektem ogromnej, wieloletniej pracy, którą wykonały nasze prababki. Rzeczywistość pierwszych posłanek nie była jednak tak kolorowa. Oprócz utrudnionego dosępu do publicznych stanowisk, musiały na co dzień mierzyć się z drwinami, wysoką tolerancją na przestępczość wobec kobiet i słabszym dostępem do edukacji. Maria Moczydłowska, Zofia Moraczewska, Zofia Sokolnicka, czy Gabriela Balicka codziennie walczyly o to, co dzisiaj dla nas jest oczywiste (choć pewnie kobiety manifestujące pod hasłem #niejestemfeministkąinnego zdania). Kawałkami wyrywały te strzępki wolności dla siebie i nas – przyszłych pokoleń.

Mimo to, dzisiaj bardzo wielu mężczyzn daje sobie prawo decydowania o tym, kto jest kobietą, a kto nie, kto ma poszczególne prawa dostawać, a kto nie. Otóż panie Korwinie i inni znawcy tematu: kobieta nie jest kobietą wtedy, gdy państwo tak twierdzicie. Kobieta jest kobietą, gdy sama identyfikuje się jako kobieta. Proste? Niestety nie dla wszystkich.

Jako antidotum na te smutki zapraszam was na mały subiektywny spis lektur – są tu pozycje-ciekawostki, ale też autorki przecierające kulturowe szlaki innym.


1. Simone de Beauvoir „Druga płeć”

Wydana po raz pierwszy w 1949 roku przez prekursorkę badań genderowych i pionierkę współczesnego feminizmu. Autorka nie tylko wyjaśnia, co to znaczy być kobietą, ale też zastanawia się, czy kobietami się rodzimy, czy stajemy się nimi kulturowo. Jedna z najważniejszych współczesnych pozycji feministycznych, dla każdej (i nie tylko) kobiety. To bardzo aktualna książka, może być czytana nie tylko jako pozycja naukowa, lecz przede wszystkim antropologiczno – filozoficzna. Podejmuje tematy patriarchatu, kobiecej cielesności, emancypacji, wychowania, czy równych praw. 

Dla każdego.

2. Virginia Woolf „Własny pokój”

Esej Virginii Woolf wychodzi od relacji kobieta – twórczość, ale na niej się nie kończy. Autorka, prowadząc nas przez korytarze historii, myśli i skojarzeń, eksponuje takie tematy jak swoboda twórcza i intelektualna kobiet oraz metafora przestrzeni w kontekście kobiecej wolności. Polecam nowe, świetne wydanie poprzedzone osobistymi opowieściami znanych Polek na temat kobiecości: znajdziemy tu wypowiedzi m.in. Joanny Bator, Edyty Bartosiewicz, czy Magdaleny Cieleckiej.

Dla każdego.

3. Maria Janion „Kobiety i duch inności”

Znakomita historyczka literatury, guru polonistów i patronka wszystkich polskich feministek, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Książka „Kobiety i duch inności” to zbiór esejów o kobietach, który układa się w niezwykłe historie – symbole. To historie, które możemy czytać jak klucze do współczesnej kultury, obecne w wielu jej tekstach i zbiorowej wyobraźni, jak Grażyna, czy Maria Komornicka. Oddają prawo głosu kobietom, którym w klasycznych tekstach kultury, zdominowanych przez męską historię, zostało ono odebrane. 

Dla zainteresowanych: bardzo ciekawy wywiad z Marią Janion, w którym pada słynna wypowiedź:

Kobiety, które poniżają inne kobiety, są częstokroć strażniczkami systemu, feministki nazywają je zbrojnym ramieniem patriarchatu. Patriarchat już nic nie musi, ponieważ kobiety same wszystko załatwią, same siebie potępią – „jak ty się ubrałaś”, „gdzie poszłaś” – przywołają do porządku w myśl norm mających obowiązywać kobietę. Nasze społeczeństwo jest męskie, narodowe, katolickie, heteroseksualne, zrepresjonowane i represjonujące. Wiele kobiet uwewnętrznia i propaguje to przesłanie.

Maria Janion

Dla każdego.

4. Joanna Kuciel-Frydryszak „Służące do wszystkiego”

Książka, którą przeczytałam jednym tchem. Nieoczywista pozycja i szalenie ciekawa lektura! Dowiadujemy się, jak wyglądało życie kobiet pracujących przed wojną jako służące, w dużej mierze tych mniej uprzywilejowanych, pochodzących z ogromnej biedy. Autorka, przekopując się przez niezliczone źródła z epoki, ilustruje niewolnictwo i poddaństwo służby domowej i niższy status społeczny kobiet, pokazując, jak nierówności płciowe i ekonomiczne prowadziły nierzadko do tragedii. Są tu fragmenty wielu ciekawych prac z początku XX wieku, listów, artykułów (chociażby z Bluszczu) na temat roli służby i tego, jak być dobrą, skromną i poddaną służącą. Są tu fragmenty szokujące i jeżące włos na głowie, ale też takie z dzisiejszej perspektywy zabawne, zaś jeszcze inne niepokojąco aktualne. Smaczku dodają pojawiające się na kartach książki znane nazwiska, m.in. Angela Merkel, Gabriela Zapolska i Wyspiański.

Dla ciekawych.

5. Judith Butler „Uwikłani w płeć. Feminizm i polityka tożsamości”

Klasyka studiów nad płcią. Judith Butler, amerykańska filozofka i profesorka literatury, w latach 90. zapoczątkowała badania nad teorią queer i mówienie o studiach genderowych w ogóle. Pojawia się tu przede wszystkim tematyka ciała, różnic seksualnych i uwarunkowań biologiczno – kulturowych. Autorka krytykuje naturalne identyfikacje płciowe i klasyczne rozumienie tożsamości płciowej. Analizuje tę biologiczną i kulturową, polemizując jednocześnie z całym dotychczasowym dyskursem feministycznym, włączając w to wymienioną wyżej Simone de Beauvoir. Ze świetnym wstępem Olgi Tokarczuk.

Dla dociekliwych.



Lista lektur:

Jeśli zainteresował was temat, podrzucam listę ciekawych książek. Nie przeczytałam jeszcze wszystkich wymienionych tytułów, ale zdecydowanie to moja lista lektur na najbliższe lata!

* wiadomo, że żadna dziewczyna nic i nigdy nie powinna 🙂  ja, jako dziewczyna, zwyczajnie zachęcam do czytania!

Może spodobać Ci się również

Brak Komentarzy

    Zostaw komentarz

    Close