kultura

3 myśli na 30 urodziny

alpaki coniraya

Trzydzieste urodziny spędziłam z puchatymi alpakami i z ukochanymi ludźmi w pachnącym lasem i winem domku na uboczu świata. Jestem trzydziestolatką od miesiąca i minął mi kac, mogę więc podzielić się z wami kilkoma złotymi myślami, które wyprodukował mój stary mózg. To wpis ode mnie do mnie sprzed 10 lat, tej mnie, która za bardzo się stresowała i za dużo przejmowała.

Co powiedziałabym młodszej o dekadę mnie?

  • Bądź wdzięczna. Mamie, bo nauczyła mnie wiary w siebie i tego, że mogę wszystko. Nauczycielom, których życie postawiło mi na drodze, światu za zdrowie i za przyjaciół, rodzinie za wsparcie i losowi za to, że urodziłam się w kraju, który mimo swoich wad, dał mi możliwość, której nie dostają wszystkie dzieci na świecie: możliwość nauki. Mogłam czytać to, co chcę, oglądać to, co chcę i myśleć to, co chcę.
  • Nie przejmuj się opinią innych. Ludzie zawsze będą mieli opinie, poza tym wszystkim nie dogodzisz. Zamiast tego rób swoje powolutku, a prędzej czy później zobaczysz efekty. Nieważne też, co według innych powinnaś, a czego nie. Ważne, by mieć swój własny wewnętrzny system stabilizacji.
  • Nie patrz na innych i nie porównuj się do nich. Porównuj się tylko z dawniejszą sobą. Wtedy zobaczysz, jak dużo się nauczyłaś (albo nie) i będziesz wdzięczna, że w ogóle miałaś takie opcje.

Wiele z nas, zwłaszcza kobiet (dziękujemy wam, patriarchacie i kolorowe magazyny) nie może się pogodzić ze starzeniem się. Do niedawna sama ze strachem myślałam o trzydziestce. Teraz myślę, że im jestem starsza, tym staję się weselsza, bardziej wyluzowana i o wiele bardziej świadoma tego, jak bardzo uprzywilejowana jestem, w jak luksusowej sytuacji się urodziłam i wychowałam. Zdrowa i wykształcona w kraju, w którym nie szaleje wojna, ani głód, mogę podróżować, dokąd tylko sobie wymarzę, uczyć się tego, czego chcę i robić to, co chcę. Dostałam jako dziecko cenny materiał, z którego mogę budować.

Z biegim lat daję też sobie samej więcej przyzwolenia na niepewność i braki w deklaracjach „na zawsze”. Z drugiej strony krystalizuję się w poglądach. Zaczynają mi się pojawiać pierwsze pęknięcia na gładkim wyobrażeniu przyszłości świata, ale też uczę się radzić sobie z nimi po swojemu. Cieszę się, że zrozumiałam już dawno, że ludzie nie muszą wyglądać tak jak inni tego chcą, ani żyć tak jak inni tego oczekują. Skąd w ogóle te oczekiwania? Uczę się szacunku, języka, dystansu, rozpoznawania przemocy i reagowania na nią, ale też walczyć ze swoim lenistwem, wygodnictwem i odkładaniem życia na później. Chcę przeczytać ten wpis za kolejną dekadę i pomyśleć sobie, że jest tylko lepiej.

Może spodobać Ci się również

2 komentarze

  • Reply
    Lama
    30 października 2020 at 21 h 19 min

    ❤️ jesteś za młoda by być już tak mądra ❤️

    • Reply
      Justyna
      31 października 2020 at 11 h 16 min

      haha <3

Zostaw komentarz

Close