Szukaj
Zamknij to pole wyszukiwania.
bydgoszcz

Bydgoszcz na weekend: 3 powody, dla których warto odwiedzić polską Wenecję

Bydgoszcz

Bydgoszcz nigdy nie znajdowała się specjalnie wysoko na mojej liście polskich city breaków, a określenie „polska Wenecja” wydawało mi się trochę na wyrost. Wystarczyło jednak kilka dni nad Brdą, bym całkowicie zmieniła zdanie.

Nie spodziewałam się, że Bydgoszcz tak mi się spodoba. Najbardziej urzekło mnie to, że miasto wyraźnie się stara zerwać z pięknym i jakże wymownym mianem Brzydgoszcz i widać to wyraźnie w skali remontów i odnawiania budynków. Zabytkowe spichlerze i zabytki dostają nowe życie, a poziom rewitalizacji widać na każdym kroku! 

Poza tym to jedno z tych miast, które dbają o mieszkańców. Życie toczy się nad wodą, są leżaki, powstają nowe kawiarnie, odbywają sie koncerty, imprezy i festiwale. Miasto tętni życiem, jest masa małych i większych galerii sztuki, a zabytkowe spichlerze, które dawniej stanowiły o świetności miasta i jego miejscu na szlaku handlowym, dzisiaj są symbolem jego odnowy. 

Są świetne kawiarnie i restauracje, wszechobecna zieleń i parki, oczka wodne i kaczki i przede wszystkim: niezwykła architektura. Młyny Rothera, Exploseum czy Filharmonia i Opera to tylko wierzchołek tej góry, która wyrosła na mapie jednej z dwóch stolic kujawsko-pomorskiego.

Bydgoszcz ma w sobie coś spokojnego a jednocześnie charakternego, nie próbuje być na siłę instagramowa i może dlatego tak bosko wygląda na zdjęciach. Nie wdzięczy się i nie próbuje nikogo na siłę do siebie przekonać. Tymczasem po cichu staje się jednym z piękniejszych i bardziej interesujących polskich miast.

Ale Bydgoszcz jest nie tylko fotogeniczna. Oprócz fotografowania jej, warto ją przeżyć! Mam dla Was w tym artykule 3 pomysły na to, jak przeżyć fantastyczny weekend w Bydgoszczy.

Gotowi?

3 powody, dla których warto odwiedzić Bydgoszcz

bydgoszcz przewodnik

Hotel Bohema – wyjątkowy nocleg w sercu Bydgoszczy

Jeśli lubicie hotele, które same w sobie są częścią podróży, Bohema jest jednym z tych miejsc. To pięciogwiazdkowy butikowy hotel w zabytkowym budynku w centrum Bydgoszczy. Sam hotel podkreśla połączenie atmosfery dawnych lat ze współczesnym komfortem.

Okolica

Hotel znajduje się przy ul. Konarskiego 9, tuż przy Parku Kazimierza Wielkiego, pozostając w centrum miasta.

Tył hotelu wychodzi na cichy romantyczny park, w którym po niewielkim oczku wodnym pływają kaczki i gdzie można odpocząć w cieniu starych drzew przy śpiewie ptaków i koncercie żab.

Mimo że hotel znajduje się w ścisłym centrum miasta, to okolica jest spokojna, jest tu dużo zieleni, ładnych kamienic i skwerów.

Pokoje są stworzone dla miłośników estetyki secesji. Klasyczny klimat wnętrz podkreślają antyczne meble, sztukaterie i detale, a pokoje i apartamenty nie wyglądają ani trochę jak standardowe pokoje w sieciowych hotelach. To miejsce urządzone z duszą i czuć tu ducha epoki. 

Historia

Hotel Bohema mieści się w zabytkowej kamienicy z 1887 roku przy ul. Konarskiego, która przez dekady była świadkiem burzliwej historii Bydgoszczy. Budynek przez lata należał do rodziny Łaganowskich, przetrwał wojenne i powojenne zawieruchy historyczne, a po II wojnie światowej zmieniał właścicieli, by ostatecznie odzyskać dawny blask dzięki gruntownej renowacji. Dziś historia tego miejsca jest wyczuwalna w każdym wnętrzu.

W hotelu można znaleźć krótką publikację „Od Buni do Bohemy”, która opowiada historię kamienicy i rodziny mieszkającej tu przed laty. To miły detal pokazujący, jak dużą wagę właściciele przykładają do zachowania i pielęgnowania historii tego miejsca.

SPA i jacuzzi na dachu

W hotelu znajduje się SPA marki Clarins i strefa relaksu z basenem, saunami i fotelami masującymi. Do dyspozycji gości jest także jacuzzi na dachu hotelu. Po całym dniu spacerów po mieście nie mogłam wymarzyć sobie lepszego sposobu na zakończenie dnia. Wieczorna kąpiel z widokiem na miasto ma w sobie coś wyjątkowego i sprawia, że nawet krótki city break nabiera odrobiny luksusu i magii. Ciepła woda i oblany złotym ciepłem zachodzącego słońca taras dopełniły cały dzień zwiedzania miasta. 

Restauracja i śniadanie

Śniadania hotelowe są w formie bufetu i a la carte. Z karty zamówicie jajka w różnej postaci – poche, jajecznicę, sadzone czy na chałce z łososiem. Bufet z kolei jest dopracowany z dbałością  o najmniejsze szczegóły. Są świetne sery, jajka na wiele sposobów, świeże owoce i wyciskane soki, hiszpańska szynka dojrzewająca, a nawet Prosecco. Słodki bufet też zaskakuje jakością i świeżością składnków. 

W Hotelu Bohema funkcjonuje Restauracja Weranda, do której warto przyjść na kolację i lunch, nawet jeśli nie zatrzymujecie się w samym hotelu. Ogródek restauracji wychodzi na park, a samo miejsce jest klimatyczne i eleganckie, ale nie pretensjonalne. Hotelowa restauracja oferuje również nietypową kolację w całkowitej ciemności: „Czarny Diament”. 

Dla kogo?

Dla absolutnie każdego, kto kocha luksus w rytmie slow! Bohemę poleciłabym szczególnie na romantyczny weekend we dwoje albo spokojny city break, podczas którego sam hotel ma być częścią wyjazdu, a nie tylko miejscem do spania.

Bohema Boutique Hotel & Spa – oficjalna strona

⁠dziękuję za zaproszenie i ugoszczenie mnie całej ekipe Hotelu Bohema!

Niewinne Rejsy – historia Bydgoszczy z kieliszkiem lokalnego wina

Jednym z najbardziej oryginalnych doświadczeń, jakie czekają na Was w Bydgoszczy, są Niewinne Rejsy – godzinny rejs po Brdzie połączony z degustacją lokalnych win i serów. To świetny sposób, by zobaczyć miasto z zupełnie innej perspektywy i jednocześnie poznać smaki regionu.

W cenie rejsu znajduje się:

  • godzinny rejs po Brdzie,
  • degustacja 3 win z regionalnych winnic,
  • lokalne sery ze Ślesina,
  • opowieści przewodniczki o Bydgoszczy oraz degustowanych produktach

Już sam pomysł połączenia rejsu z degustacją bardzo nam się spodobał, ale okazało się, że to dopiero początek atrakcji.

Degustacja

Podczas rejsu degustowaliśmy trzy lokalne wina – białe, różowe i czerwone pochodzące z regionalnych winnic.

Moje serce skradło półwytrawne różowe wino z Winnicy Irena, które idealnie pasowało do letniego wieczoru spędzonego na wodzie. Było lekkie, orzeźwiające i świetnie komponowało się z atmosferą rejsu.

Do win podawano również regionalne sery ze Ślesina. Były naprawdę przepyszne i sprawiły, że degustacja była nie tylko przyjemnością, ale też okazją do poznania lokalnych smaków regionu. Dla miłośników lokalnych, regionalnych produktów ten rejs będzie fantastycznym przeżyciem, bo można ich nie tylko spróbować, ale i o nich posłuchać i porozmawiać! Ja osobiście uwielbiam, gdy podczas podróży mogę próbować produktów i specjałów z okolicy, którą odwiedzam.

Nie-winne nie-zwykłe rejsy

Najbardziej urzekło mnie jednak to, że nie był to po prostu zwyczajny rejs z winem i degustacją serów.

Przez całą godzinę przewodniczka opowiadała fascynujące historie o Bydgoszczy: od ciekawostek, których trudno szukać w przewodnikach, po opowieści o mijanych budynkach, historii miasta oraz lokalnych produktach.

Dzięki temu degustacja stała się częścią rejsu, a nie tylko dodatkiem. Myślę, że to właśnie energia przewodniczek wyróżnia Niewinne Rejsy od innych, w jakich kiedykolwiek uczestniczyłam i sprawia, że zamiast po prostu podziwiać widoki, można się zatopić w tych historiach i ciekawostkach, a przy okazji zakochać w Bydgoszczy

Perpektywa Brdy

Sama trasa rejsu jest przepiękna, a Bydgoszcz z poziomu rzeki wygląda zupełnie inaczej, niż podczas spaceru ulicami miasta.

Momentami trudno było zdecydować, na czym skupić uwagę – czy podziwiać widoki, słuchać opowieści przewodniczki, delektować się kieliszkiem lokalnego wina w promieniach zachodzącego słońca i przyjemnym wietrzyku niesionym znad parków, czy po prostu zasłuchać się w śpiewie ptaków. Wszystko razem tworzyło niezwykle spokojną atmosferę, rodem wyjętą z katalogu podróży slow travel.

Jeśli jesteście fanami turystki slow, doświadczeniowej czy po prostu fanami wina albo natury i wody – to coś dla was.

Dla kogo?

Dla każdego, kto chce lepiej poznać miasto i spojrzeć na nie z innej perspektywy. Dla miłośników lokalnych i regionalnych produktów, kochających wodę i bycie na wodzie, dla miłośników ciekawych atrakcji, Bydgoszczy i nietuzinkowego zwiedzania! To genialny pomysł na wypad z przyjaciółkami, romantyczny wieczór we dwoje albo po prostu spokojny city break, kiedy chcecie odkrywać miasto bez pośpiechu.

Brda – odkrywanie miasta z perspektywy wody

Pływająca kawiarenka i rowerki wodne to kolejny powód, by odwiedzić Bydgoszcz latem. Jeśli po rejsie z winem po Brdzie nadal będzie Wam mało wody, koniecznie zajrzyjcie do Przystani na Wodzie na Wyspie Młyńskiej. Kojarzycie te miejsca, gdzie przychodzi się na chwilę, a po tej chwili orientujecie się, że minęły 4 godziny? To właśnie tu.

Pływająca kawiarenka

Znajduje się tu klimatyczna pływająca kawiarenka, w której można napić się kawy lub domowej lemoniady, zjeść lody, gofry albo spróbować ich specjalności – mrożonego sernika baskijskiego z różnymi polewami i posypkami. Kawiarenka jest dosłownie pływająca: znajduje się na małym drewnianym pomoście, który buja się podczas wchodzenia. Kawiarnia jest sezonowa i otwarta wyłącznie latem.

To genialne miejsce na krótki odpoczynek podczas zwiedzania miasta, tuż przy Młynach Rothera, z przepięknym widokiem na miasto, kamienice, rzekę i operę.

Rowerki wodne, kajaki i SUP-y

Tuż obok działa wypożyczalnia sprzętu wodnego. Można wypożyczyć rower wodny, kajak lub deskę SUP i samodzielnie odkrywać Bydgoszcz z perspektywy Brdy.

My zdecydowałyśmy się na rower wodny i był to jeden z najfajniejszych punktów całego wyjazdu. Płynąc spokojnym nurtem rzeki można podziwiać miasto z zupełnie innej perspektywy. Zieleń, bulwary i odbijające się w wodzie kamienice sprawiają, że łatwo zapomnieć, iż znajduje się w samym centrum miasta.

Perspektywa wody

To właśnie takie miejsca pokazują, dlaczego Bydgoszcz świetnie sprawdza się jako letni city break w Polsce. Nie trzeba wybierać między aktywnym zwiedzaniem a odpoczynkiem – można zacząć od kawy albo mrożonego sernika baskijskiego w pływającej kawiarence, później wskoczyć na rower wodny, a wieczorem wybrać się na rejs z degustacją lokalnych win.

Przyznam, że nie spodziewałam się, jak dużą rolę w życiu miasta odgrywa Brda. To właśnie dzięki niej Bydgoszcz ma swój wyjątkowy klimat i charakter i zdecydowanie zasługuje na miano polskiej Wenecji.

Odczarowujemy Brzydgoszcz

Uwielbiam miasta, które żyją nad wodą. Takie, w których rzeka nie jest tylko tłem do zdjęć, ale miejscem spotkań, odpoczynku i codziennego życia. W Bydgoszczy właśnie tak się czułam. Zabytkowe spichlerze, zielone tereny, ptasie śpiewy i żabie koncerty, a do tego świetny luksusowy hotel – zostawiam wam inspirację na świetny city break w Polsce latem.

Oczywiście Bydgoszcz ma o wiele więcej do zaoferowania, jeśli chodzi o kulturę, historię i kawiarnie – o tym w kolejnym wpisie.

Cześć!

Jestem Justyna i na blogu pokazuję wyjątkowe miejsca i dziele się moją największą pasją: do podróży. Piszę o miejscach i o tym, co się z nimi wiąże. Znajdziesz tu inspiracje podróżnicze, piękne przewodniki po miastach i regionachklimatyczne lokalepraktyczne poradyciekawostki, treści około-podróżnicze i poradniki fotograficzne. Piszę tu też o sztuce, historii, książkach i serialach, które inspirują.

Close